Aktualności Główna Ludzie Miejsca

Halfpolish

4 lipca 2020

Wracając do spraw polskich… Wolę bawić się mymi wrogami niż ich niszczyć. Zawsze dokładałem starań aby zabawić się wrogami, nawet w okresach gdy najbardziej nie dawali mi żyć. (Gombrowicz, Dzienniki)



Początki tekstu stawiają mi opór, pytanie: jak przeskoczyć błahość własnych słów? Postawiłam pytanie, wy postawiliście mury. Jak już runą to zasypią wszystko, posypią się miasta, skruszeni schowamy się pod tumanami kurzu. Może tam będzie spokojniej? Spokojnie, nigdzie nam się nie spieszy, jeszcze będzie wojna. Wstaję z krzesła, coś strzela mi w kościach, dobrze że za oknem nie słychać strzałów, jak dobrze żyć w Polsce.



fot. Randy Colas


Między nami Polakami kwaśno, ale swojsko, nie to co w Stanach, tam przez te zamieszki to strach z domu wyjść, nie wyobrażam sobie, co ci ludzie muszą przechodzić. Jak uprawiają myśli, mindfullnesseriale, jogę i plewienie roślinek doniczkowych, sadzenie, podlewanie, nawożenie pomiędzy rasizmem, prawem do broni a rechotaniem Trumpa.


Stygnij mazurku, a my szukajmy na własnym podwórku! Na obiadku w domu prezydenckim zaserwują schabowe, zachrzęści się wszystkim Polakom, dzięki światowemu prestiżowi. Jadę do Ameryki rodacy, już, już spokojnie, na pewno przywiozę pamiątki.


fot. Okeykat, Unsplash


Strachy na tęczowe wróble stoją w centrum miasta i wypatrują swoich ofiar, strach się bać, podobno niczego się nie boję. Chodzę po ulicy w tęczowych skarpetkach, zawsze chciałam dostać w twarz tortem, dostałam lewackim ścierwem w ucho.


Zakazane chodzenie w strugach deszczu, czekanie aż zamieni się w krew. 



Pójdę do kawiarni, tam wszystko się zaparzy w jednym czajniku, razem jednym haustem wypijemy problemy. 



fot. Matt Seymour, Unsplash


Powiedziałam, że pójdę, noga w lewo, noga w prawo, jestem przy stoliku i piję. 


Kobieta w brązowej kurteczce połyka powietrze przez papierową słomkę. – Z facetami to jest tak, że nie chcą kotów, ale jak już kupią, to są ich najlepszymi przyjaciółmi. Z rodakami, to tak już jest, że nie chcą głosować, ale jak już władza się panoszy, to nagle tęskno za wolnością. 


Jeden łyk później.


– Wolność i swoboda! – staruszek rozpycha się łokciami, butelka spada na ziemię, rozlewa się nam bezalkoholowe piwo. – Nie rób smaka. Ostatnio piłam truskawkowe, Browar stu mostów. – Jak już skaczę z mostu po raz setny, to nic nie czuję! – Z mostu? Hop do Transformatora, a rano odebrać nowego ajkosa, nowy dresik zamówiony, żeby mieć w czym kacować. Czy bluza może być elegancka? 



fot. Thomas Picauly, Unsplash


Trzy stoliki dalej.


– Grecja się pisze przez dwa Eeeee? Może do Maroko? Jak się pisze Maroko? Portugalia? Trza poczekać jak się sytuacja rozwinie, bo teraz jest źle.


Cztery wątpliwości później.


– W połowie lipca to będzie half czy in the middel? Jak to pasuje? Bo jak w sumie mówisz, że jesteś w połowie Polką, to halfpolisz czy middelpolish? 



fot. Joshua Rawson, Unsplash


Jedną połowiczną narodowość dalej. 


– A na koniec to co będzie najlepsze? Best wishes, takie dobre i nieoficjalne.


Tu jest dobrze, tu nam jest dobrze i nieoficjalnie. 


– Kolega leży w szpitalu, normalnie jego krew w wodę się zmienia. Zero erytrocytów. No i powiem tak: albo jest bardzo źle, albo chłopak jest Jezusem. 


Stawiam na to drugie.




Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie DSC_0195_0004_Warstwa-9_Easy-Resize.com_-1024x678-150x150.jpg

Alicja Regiewicz –  absolwentka Dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie SWPS we Wrocławiu. Studiuje Kulturoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Współpracuje z agencją Frame Media. Wolontariuszka we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Publikowana w magazynach „Fabularie”, „Drobiazgi” i na portalu literackim Wydawnictwo J.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Jesteśmy ciekawi, co Ty uważasz – zostaw komentarz :)x
()
x