Aktualności Główna Lifestyle Ludzie

Kryzys w koronie

6 kwietnia 2020

Jak stwierdziła Butler wirus nie dyskryminuje, ale wyręczają go w tym ludzie pod wpływem różnych sił: nacjonalizmu, ksenofobii i kapitalizmu. –  Zdrowie dla wszystkich. – nie powiedział nigdy Trump, zabiegając o zakup wyłącznego prawa do szczepionki od niemieckiej firmy CureVac.




Nad przyszłością wiszą czarne chmury, a my ze spokojem czekamy na przybycie czterech jeźdźców Apokalipsy. W natłoku obaw i lęków nieustannie walczymy z poczuciem niepewności. Na żyznej glebie naszej teraźniejszości, podlewanej regularnie nawozem wątpliwości, wyrasta i ukorzenia się obawa o przyszłość. Ten sposób myślenia o rzeczywistości wpływa negatywnie na nasze myślenie o historii i ciągłości ludzkiego doświadczenia.

W obliczu zagrożenia społeczeństwo dzieli się i łączy, a tymczasem Agamben załamuje ręce nad duchowym stanem społeczeństwa, które (o zgrozo!) kierując się instynktem samozachowawczym, zamyka się w domach, by chronić nagie życie. Žižek natomiast czeka aż dopadnie go wirus i wreszcie skończy się ta męcząca niepewność. Przed nami nie tylko kryzys medyczny, ale także ekonomiczny i psychiczny. Cytując Žižka: To nie jest utopijna wizja komunizmu, to komunizm narzucony przez konieczność samego przetrwania.

Epidemia powoduje radykalne zmiany. Nasze życie uległo wielu modyfikacjom. Świat się zatrzymał. Opustoszałe miasta przypominają mi o mokrym śnie Ciorana (przerywnik na odrobinę cynizmu):

Piękne byłyby w moich oczach chwile, gdy nikt już nie potrzebowałby kłamliwych mrzonek ideałów, gdy nie byłoby już możliwe zadowolenie z bezpośredniego przeżywania życia, wszelka rezygnacja stałaby się iluzoryczna, ramy zaś normalnego życia pękłyby raz na zawsze.

Fot. Orna Wachman

Wirus jest tylko jednym ogniwem w łańcuchu. Ogniwem, które bardzo szybko osiągnęło zasięg planetarny. Aktorzy nerwowo poprawiają maseczki, wkładają rękawiczki i przestają wychodzić z domu. Bruno Latour postawił hipotezę, że właśnie tak wygląda nasza próba generalna przed kryzysem klimatycznym.

I tu chciałabym się zatrzymać na dłużej.

Ludzie planecie zgotowali ten los, jednak gdy planeta mrugnie, my będziemy walczyć o przetrwanie. Następca holocenu pojawił się wraz z rozwojem cywilizacji przemysłowej. Żyjemy w antropocenie, epoce, w której człowiek stał się czynnikiem geologicznym, odpowiedzialnym za zmiany klimatyczne. Jako społeczeństwo mamy siłę oddziaływania na Matkę Naturę. Dążenie do wolności spowodowało, że dzisiaj mierzymy się z ich konsekwencjami. Wolność kocham i rozumiem, a gdy narracja o wolności przeżywa poważny kryzys, na stole leżą okruchy oświeceniowej nadziei. Jednak warto dodać, że powrót do rozumu nie może być uniezależniony od polityki. Tonący rozumu się chwyta?


Fot. Pexels

Żyjemy w czasach, w których konieczna jest zmiana narracji, człowieka jako twórcy, nie zaś więźnia w klimatycznej celi. W epoce antropocenu potrzebujemy teorii kultury uniezależnionej od ludzkiej podmiotowości. Oznacza to rezygnację z rozróżnienia na historię naturalną i historię człowieka. Latour w książce Nigdy nie byliśmy nowocześni krytykował podział na Naturę i Kulturę, pokazując konieczność włączenia obu aspektów w analizę problemów współczesnego społeczeństwa, takich jak nieuchronnie zbliżająca się katastrofa klimatyczna.

Skoro stosunek człowieka do przyrody jest uzależniony od koncepcji kultury, może przyszedł najwyższy czas na jej radykalną zmianę?  W “kreatorskiej” koncepcji człowiek, który posiada zbyt dużą sprawczość, powoduje, że świat przyrody staje się uzależniony od jego podmiotowości. W ten sposób pozbawia się przyrodę własnej niezależności. Dlatego kluczowy jest powrót do Natury jako siły autonomicznej (która nie jest naszym wytworem), a także poczucie, że jesteśmy jej integralną częścią.  



W wyniku kryzysu klimatycznego, jak pryszcze na twarzy zachłannego konsumenta, uwypuklają się nierówności wynikające z kapitalizmu. I nie pomoże nam podkład z najwyższej półki. Jednak krytyka samego kapitału nie wystarczy do krytyki teraźniejszości w pełnym świetle. Sposobem na to może być poszerzenie myślenia: myślenia nie tylko o historii kapitału, ale także o historii człowieka. Umożliwi to dialog pomiędzy różnymi dziedzinami nauki… i nie tylko. Wybawieniem może okazać się transdyscyplinarna rewolucja. Kiedy wykorzystujemy sztukę do aktu ekologicznego wyobrażania, otwierają się przed nami drzwi. Nowa perspektywa pozwala nam na pobudzenie wyobraźni i dostrzeżenie, że za przedmiotem znajduje się także jego cień, a plastikowa butelka przeniesie nas do składowiska odpadów w Indiach. W artystycznej perspektywie tkwi ogromna siła, z której możemy czerpać, nadając znaczenia. Skoro Duchamp nadał znaczenie powietrzu, sztuką możemy przekraczać granice i dostosowywać się do dynamicznie zmieniającego się środowiska. Co szczególnie ważne – nie możemy odmawiać sztuce pewnych praktycznych działań. Pewne krytyczne i pragmatyczne aspekty sztuki i nauki mogą przecież działać wspólnie.

Konieczna jest zmiana paradygmatu, a co za tym idzie – postrzegania przez nas rzeczywistości. Zakładając okulary, widzę wyraźniej. Nie odrzucam już istnienia kryzysu klimatycznego, który planuje zamach na wolność rynku i – co najważniejsze – mnie jako konsumenta indywidualisty, realizującego bez granic swoje potrzeby produkowane przez rynek.


Fot. Pexels

Czym zatem powinna być nowa koncepcja kultury? Wiemy na pewno, czym nie powinna być. Mur pomiędzy społeczeństwem a naturą prowadzi nas do punktu bez wyjścia. Skoro kultura to życie podług naszych wartości, to jak uwzględnić w tym systemie troskę o sprawy planety?  Świat jako wytwór człowieka powoduje ekologiczne komplikacje. Jak dbać o coś, co nie należy do mnie, czego nie jestem częścią? Po co prosić o pokutę, kiedy nie widzę powodu do skruchy?  W nowej koncepcji teorii kultury powinniśmy próbować połączyć wszelakie krytyki kapitalizmu z myśleniem gatunkowym. Nazwanie człowieka czynnikiem geologicznym oznacza włączenie go do świata Natury, której wcześniej odebraliśmy autonomię. Skoro nie posiada własnej niezależności, człowiek odwraca się od niej i rozdaje karty w kolejnej rundzie, a przyroda z pokorą podlega naszym zasadom. Musimy spojrzeć na ludzi jako na formę życia, wtedy też możliwe będzie traktowanie historii człowieka jako istotnej części układanki życia na Ziemi. Koncepcja kultury powinna przedstawiać jednostkę jako część większej całości zwanej „gatunkiem”.

Gdy patrzymy na górski potok, urokliwy krzaczek i zachwycamy się słodkim śpiewem skowronka – odnajdujemy tam przede wszystkich nas samych. Patrząc w lustro nie przyznajemy się do tego, że jesteśmy czynnikiem geologicznym. Więcej grzechów nie pamiętam, a tego nie przyjmuje do świadomości. W obliczu zagłady, patrząc w oczy drugiego człowieka, możemy odnaleźć zrozumienie, wynikające ze wspólnego odczucia katastrofy. Myśl o kryzysie klimatycznym przyprawia nas o gęsią skórkę, a my bojąc się o teraźniejszość, przyszłości nie potrafimy sobie wyobrazić.



Źródła:

E. Cioran, Na szczytach rozpaczy, przeł. I. Kania, Wydawnictwo Aletheia, s. 107.

J. Butler, Kapitalizm ma swoje granice, https://www.facebook.com/PraktykaTeoretyczna/posts/3119287348103234

B. Latour, Kryzys zdrowotny to szansa by przygotować się na zmiany klimatyczne, https://www.facebook.com/PraktykaTeoretyczna/posts/3132251193473516

S. Žižek, Największym zagrożeniem Covid-19 nie jest regresja do przemocy trwania, ale BARBARZYŃSTWO z ludzką twarzą, https://www.facebook.com/PraktykaTeoretyczna/posts/3127837973914838

W. Sawala, Biopolityczne uwikłania stanu pandemii. Agamben przeciwko Agambenowi, https://www.facebook.com/PraktykaTeoretyczna/posts/3127759330589369

J. Bennett, Życie w antropocenie, przeł. J. Bednarek, w: Ekologie, red. A. Jach, P. Juskowiak. A. Kowalczyk, Łódź 2014, s.189-199.

D. Chakrabarty, Klimat historii. Cztery tezy, przeł. M. Szcześniak, „Teksty Drugie” 2014, nr 5, s. 168-199.






Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie DSC_0195_0004_Warstwa-9_Easy-Resize.com_-1024x678-150x150.jpg

Alicja Regiewicz –  Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji społecznej na Uniwersytecie SWPS. Studentka Kulturoznawstwa na Uniwersytecie Wrocławskim. Wolontariuszka we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Copywriterka i scenarzystka. W wolnych chwilach pisze prozę.

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply