Ludzie

Nie wszyscy myślą tak jak wszyscy

9 maja 2019

Siedzę w pociągu i wracam z Warszawy. Słońce świeci mi prosto w twarz, a ja nie mam na sobie okularów przeciwsłonecznych, ale może to dobrze.


Myślę, i to niezmiernie intensywnie. O tym, jak poszła mi dzisiejsza rozmowa kwalifikacyjna, co z moim wczorajszym egzaminem, jakie mam szanse na stypendium w przyszłym roku akademickim. Odliczam dni pozostałe do festiwali muzycznych i próbuję zaplanować resztę wakacji, które przyszły stanowczo za szybko i do których jestem zupełnie nieprzygotowana, ale może to też dobrze. Może dobrze jest nie wiedzieć, choć nie za bardzo za tym przepadam. Wśród moich (z pewnością nadmiernych) rozmyślań czołową pozycję zajmuje dość nieudolna analiza stanów emocjonalnych. Próbuję wymyślić, jak się właściwie czuję. Definiowanie tego przychodzi mi z niemałym trudem, choć w zasadzie powinnam być w tym ekspertem. Ja jestem zmęczona. Ja jestem podekscytowana. Ja jestem gdzieś pomiędzy smutkiem a jedną z pozytywnych odmian nostalgii. Ja.

Prawdopodobnie dla większości z Was ten wstęp wydaje się być całkiem normalny, ba, może nawet nużący w swojej prostocie. Przecież wszyscy myślimy w ten sposób. Przecież wszyscy stawiamy na piedestale nasze przeżycia i emocje. Przecież wszyscy wybieramy niezależność i oryginalność. Ale czy na pewno?

Gdyby nie studia psychologiczne, na których jestem i do których pałam wielką miłością, pewnie nigdy nie pomyślałabym o jakichkolwiek rozbieżnościach w ujmowaniu świata, a jeśli nawet, to co najwyżej sprowadziłabym je do różnic indywidualnych. Tymczasem okazuje się, że przez niezmiernie długi czas tkwiłam w niepewności, którą tylko przez grzeczność można by nazwać uroczą.

Przez wiele lat psychologia opierała się na badaniach prowadzonych przez naukowców z Europy i Stanów Zjednoczonych. To właśnie takim nazwiskom jak Burrhus Skinner, Zygmunt Freud czy Jean Piaget zawdzięczamy szeroką gamę wysuniętych teorii, z których znaczna część miała (lub wciąż ma) solidne poparcie empiryczne. Na szczególną uwagę zasługują teorie z zakresu psychologii społecznej. Do całkiem niedawna powszechnie wierzono w ich nieobalalność, wskazując na niemal identyczne dane z badań replikacyjnych i metaanaliz. Popełniono jednak podstawowy błąd: większość badań była prowadzona w Stanach Zjednoczonych i Europie. A co z krajami Dalekiego Wschodu?

Różnice w wielu przypadkach zdają się być kolosalne, a wiele z nich sięga starożytności. Wystarczy spojrzeć na odmienność nurtów filozoficznych. Podczas gdy starożytni Grecy ujmowali świat analitycznie, kultura chińska patrzyła na realia przez pryzmat holistyczny. Co to właściwie oznacza? Odpowiedź na pytanie w zakresie analitycznym znajdziemy w definicji atomu, ujmowanej jako odrębną cząstkę większej całości. Wobec tego można by się pokusić o stwierdzenie, że w tej czysto naukowej definicji tkwi chęć odrębności i zapędów indywidualistycznych (w końcu, o ile się nie mylę, każdy z nas chce być wyjątkowy i wyróżniający się z tłumu). Chińskie podejście z kolei wiązało się z pojęciem całości totalnej, trwałym połączeniem między człowiekiem a naturą. Dość niesamowite? Takich rozbieżności jest znacznie więcej.

Różnice międzykulturowe zauważalne są nawet na poziomie percepcyjnym. Szereg badań przeprowadzonych na Amerykanach i Japończykach wskazuje na jedną znaczącą różnicę. Podczas gdy mieszkańcy Zachodu największą uwagę przywiązują do figur znajdujących się na pierwszym planie, mieszkańcy Wschodu skupiają się prawie niemal wyłącznie na tle. Jak widać różnice zakodowane są więc na bardzo podstawowym poziomie poznawczym, nie wspominając o uwadze i pamięci (tak, wiem, że zaparło Wam dech w piersiach).

A jak powyższe stwierdzenia mają się do funkcjonowania społecznego? Mogłabym wymieniać bez końca. W badaniach prowadzonych na dzieciach amerykańskich i chińskich poproszono, by cztero- i sześciolatki opowiedziały o tym, jak spędziły swoje ostatnie urodziny lub co wydarzyło się poprzedniego dnia. Badania ujawniły trzy niezwykłe rzeczy. Po pierwsze, amerykańskie dzieci w swoich wypowiedziach nawiązywały do siebie trzy razy częściej (!). Po drugie, dzieci chińskie opowiadały o zdarzeniach w sposób bardziej szczegółowy i wskazywały na więcej szczegółów (pamiętacie teorię o tle?). Po trzecie, dzieci amerykańskie nawiązywały do swoich stanów emocjonalnych dwa razy częściej niż dzieci chińskie. Szczęka opada, ale to nie wszystko. Mieszkańcy Wschodu niezmiernie cenią sobie przynależność do grupy i stanowi to dla nich największą wartość. Tymczasem kultury Zachodnie stawiają na indywidualizm, czego przejaw można zobaczyć chociażby porównując reklamy puszczane w telewizji chińskiej i amerykańskiej (co osobiście szczerze rekomenduję). Różnimy się nawet na podstawie odczuwanych emocji. Podczas gdy kultury wschodnioeuropejskie częściej odczuwają wstyd (emocja typowo społeczna), krajom Zachodu przypisać można poczucie winy (a więc emocja jednostkowa).

Wnioski? Sposób myślenia, spostrzegania i częściowo odczuwania wydaje się być bardzo rozbieżny, ale także do pewnego stopnia niereformowalny. Każdy z nas wyrasta w ściśle określonej kulturze i bezwiednie wykształca w sobie nowe nawyki zapożyczone od innych na drodze obserwacji czy uczenia się. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo nasze myślenie o sobie samym zakorzenione jest w historii, warto jednak być ostrożnym podczas wydawania sądów. W końcu nie wszyscy myślą tak, jak wszyscy.

Źródło: Nisbett, R. (2010). The Geography of Thought: How Asians and Westerners Think Differently… and. Simon and Schuster.





Pola Koba

Zastępczyni redaktor naczelnej. Studentka drugiego roku psychologii zainteresowana głównie domeną kliniczną. Pasjonatka wszelkiego rodzaju literatury i miłośniczka filmów. Chciałaby wierzyć, że ludzie są w porządku. Nieustannie podejmuje próby pisarskie i reżyserskie. Płacze, oglądając reklamy Allegro, a kiedy się śmieje, zakrywa usta dłonią. Gdyby jednak miała powiedzieć coś o sobie, okazałoby się pewnie, że przychodzi jej to z niemałą trudnością.


You Might Also Like...

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Jesteśmy ciekawi, co Ty uważasz – zostaw komentarz :)x
()
x